23 lipca 2014

Norwegia - Bergen, Stegastein i Droga Śnieżna

Rano pobliska rzeka i okolica zaczynają żyć własnym życiem. Droga okazuje się być bardzo uczęszczana, na rzece organizują się spływy kajakowe, a zaraz za nią kursuje pociąg. Zwijamy się szybko i jedziemy dalej.





Plan na dzisiaj obejmuje Bergen, punkt widokowy Stegastein oraz Drogę Śnieżną - Snovegen.











Do Bergen dojeżdżamy w przeddzień regat wielkich żaglowców – Tall Ship Races 2014 - to impreza, która odbywa się raz na kilka lat i zjeżdżają na nią (a może raczej spływają) takie sławy, jak chociażby jeden z największych żaglowców świata – Kruzensztern.






 Odwiedzamy także pobliskie kramiki z dobrociami, targ rybny...



...i obowiązkowo Bryggen – bergeńską starówkę.










Pod koniec wycieczki wybieramy się na słynną zupę rybną z Bergen – ma ona konsystencję kremu, a w środku liczne morskie wstawki, jak choćby małże.




Do Stegastein trzeba najpierw wspiąć się kręta szosą pod górkę. Piszę – wspiąć się – ponieważ nawet samochody z trudem pokonywały niektóre zakręty. Już sama konstrukcja Stegastein robi wrażenie – jest to wysunięty ze zbocza, drewniany język, zakończony szybą.  O odpowiedniej porze dnia i pod odpowiednim kątem można zrobić zdjęcie tak, że szyba jest praktycznie niewidoczna – taki obrazek może robić wrażenie.



Dalej wspinamy się na Snovegen – Drogę Śnieżną. Śnieżną niestety już tylko z nazwy, bo tegoroczne temperatury w Norwegii sprawiły, że prawie cały śnieg spłynął do okolicznych jeziorek i potoków. Ocalały jedynie niewielkie białe połacie, co wykorzystaliśmy na typowo zimowe „sporty”.



Pod koniec Snovegen znaleźliśmy jeszcze jeden przystanek, a przy nim oryginalną instalację:


A tu jeszcze parę zdjęć z podróży:






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz