19 lipca 2014

Norwegia - przyjazd

Nasza trasa: Polska - Niemcy - Dania - Norwegia


Wszyscy mówią, że autostrady w Niemczech i Danii są super, jedzie się szybko i prawie niezauważalnie. Prawie – to dobre słowo, bo w naszym przypadku trafiło się niestety parę korków po drodze i wypadek samochodowy w Danii, przez który zaczęliśmy się zastanawiać, czy w ogóle zdążymy na prom. Zdążyliśmy, całe szczęście, bez problemu i o godzinie 2:15 stanęliśmy na ziemi Wikingów. Po małych perypetiach z nawigacją, którą niestety pokonały norweskie tunele, obraliśmy właściwy kurs i zaczęliśmy rozglądać się za jakimś miejscem do spania.




W Norwegii można rozbijać namiot właściwie wszędzie – to znaczy poza miejscami ogrodzonymi, drogami publicznymi/prywatnymi, polami, zagrodami, ogródkami okolicznych domków... Biorąc pod uwagę rozmiar naszej ekipy (trzy namioty + dwa samochody, które też przecież trzeba gdzieś zostawić) troszkę trzeba się było naszukać. Choć i tak, biorąc pod uwagę, że miejsc noclegowych zaczynaliśmy szukać zwykle po godzinie 22:00, mieliśmy dużo szczęścia i zawsze trafiało nam się takie, które spełniało wszystkie wymagania.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz